Kariera po farmacji – Magda, apteka szpitalna

Zapraszam Was do zapoznania się z pierwszym artykułem z cyklu Kariera po farmacji, który stworzyłam we współpracy z prawdziwymi, nieanonimowymi farmaceutami – praktykami. Cykl ten zrodził się, aby motywować i zachęcić Was do do podjęcia wysiłku w dążeniu do kariery o jakiej marzycie, a z jakichś powodów nie wierzycie w jej powodzenie.

 

                                                                Magda – apteka szpitalna w Gdańsku

Cześć, nazywam się Magda, farmację skończyłam w 2014 roku. Przez rok pracowałam w aptece sieciowej. Po studiach bałam się, że całe życie będę tłumaczyć „klientom” (bo tak, niestety, społeczeństwo patrzy na osoby przychodzące do apteki), że paracetamol i Apap to to samo, więc gdy pojawiła się możliwość zatrudnienia w aptece szpitalnej, mimo że na zastępstwo, nie wahałam się długo. Dołączyłam do zespołu pracowni żywienia pozajelitowego i z perspektywy czasu wiem, że nie mogłam trafić lepiej! A kiedy po kilku miesiącach dostałam umowę o pracę, radość była tym większa!

Na co dzień wykonujemy mieszaniny żywieniowe dla pacjentów na oddziałach szpitala i żywionych w warunkach domowych. Nasz ośrodek jest jednym z największych w północnej Polsce, więc fakt ten dodaje energii, motywacji i chęci do wytrwałego działania. Praca jest niezwykle rozwijająca. Mamy ciągły kontakt z lekarzami, znamy historie naszych wspólnych  pacjentów, którzy nie są dla nas anonimowi, ponieważ bierzemy czynny udział w ich szkoleniu przygotowującym do procedury żywienia domowego. Ich wdzięczność i świadomość, że dzięki naszym „workom” wracają do zdrowia, mają więcej siły, a ich stan się poprawia się na tyle, że z czasem już ich nie potrzebują, jest największą nagrodą za włożony trud.

Aby móc jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki, kończę specjalistyczne kursy oraz jeżdżę na rozmaite konferencje, także międzynarodowe, dedykowane nie tylko farmaceutom, ale i lekarzom, co tylko zacieśnia naszą współpracę. Rozpoczęcie specjalizacji z farmacji szpitalnej jest więc dla mnie oczywiste.  Najciekawszym jak dotąd wydarzeniem w moim życiu zawodowym było uczestnictwo w Międzynarodowym Programie Staży Zawodowych dla polskich farmaceutów organizowanym przez Naczelną Izbę Aptekarską i hiszpańskie stowarzyszenie farmacji szpitalnej. Miesięczny pobyt w aptece szpitala w Elche koło Alicante dał mi możliwość przyjrzenia się pracy farmaceuty w odmiennym systemie opieki zdrowotnej i zdobycie cennego doświadczenia nie tylko naukowego, ale i kulturowego. Ponadto poszerzył wiedzę teoretyczną i praktyczną dot. naszego zawodu, oraz poprawił znajomość języka hiszpańskiego. Jako że program ma być kontynuowany i poszerzany o inne kraje, gorąco zachęcam Was do spróbowania swoich sił i czynnego udziału!

Apteka szpitalna to także badania kliniczne, pracownia cytostatyków, receptura inna niż w aptece otwartej, wyroby medyczne, komitety terapeutyczne, przetargi lekowe… jest więc w czym wybierać.

Praca w szpitalu, a wyjazd do Hiszpanii w szczególności, przekonał mnie do trafnego wyboru ścieżki zawodowej i pokazał jak ważny, ciekawy i potrzebny jest zawód farmaceuty.

Jeśli macie jakieś pytania – zadajcie je albo w komentarzu, albo na maila Magdy: magdazarazinska@op.pl

  • Pingback: Kariera po farmacji – Karolina, Pharmacovigilance – Będąc Młodym Farmaceutą()

  • Alojz

    A jakie sa zarobki?

    • Magda Zarazińska

      hm, bolesne pytanie… 3400 zł brutto, po 5 latach dochodzi wysługa lat, 1% za każdy przepracowany rok, max 20%, dodatkowo tzw. wczasy pod gruszą (za 2 tyg. urlopu ciągiem) i świadczenie świąteczne 1x w roku. W przypadku pracy w pracowni cytostatyków pensje są kilkaset zł wyższe, za specjalizację szpitalną również.

      • Alojz

        Widziałem ogłoszenia do szpitala 5500 brutto, tylko w małej miejscowości. Ja też pracuję w szpitalu ale nie przy sporządzaniu preparatów do żywienia.

      • Alojz

        Ja zarabiam jako kierownik apteki szpitalnej ponad 6000 brutto. Mało. 6 tyś netto byłoby dobrze.

  • Michau

    Dołączam do pytania o zarobki.